Jedno z tych dań, które na talerzu wcale nie muszą wyglądać jakoś specjalnie zachęcająco, za to sam zapach sprawia, że dostaje się porządnego ślinotoku. Do past używam krewetek koktajlowych, są wygodne w użyciu (kupuję kilogramowy worek, który leży sobie w zamrażalce) bo zazwyczaj nie trzeba już ich w żaden sposób obrabiać. Przepis podaję na jedną, dużą porcję.

Pasta z cukinią i krewetkami

Potrzebne: Porcja makaronu, garść krewetek koktajlowych lub kilka królewskich, mała cukinia, oliwa, czosnek, szalotka, koperek

Przygotowanie: Makaron gotuję, w tym czasie na oliwę wrzucam pokrojoną cienko cukinię, posiekaną szalotkę i czosnek. Po upływie chwil kilku (chwile te zależą zazwyczaj od grubości plasterków cukinii) dorzucamy krewetki i wszystko razem smażymy. Krewetki nie potrzebują dużo czasu (przesmażone też nie są najlepsze) więc głównie zwracamy uwagę na cukinię. Ugotowany makaron wrzucamy na talerz, na to mieszankę cukinia/krewetki/oliwa i reszta, na wierzch układamy świeży koperek. Można oczywiście dodać sól, pieprz do smaku 🙂