Mimo, że do Holandii przyjeżdżam dość regularnie od 7 roku życia nie miałam do tej pory okazji zobaczyć sławnego Dnia Królowej. W tym roku zdarzyła się sytuacja dość wyjątkowa bo ukochana królowa Holendrów po trzydziestu trzech latach abdykowała – a tron oddała swemu synowi Wilhelmowi Aleksandrowi.

Tak więc pierwszy raz od ponad 100 lat na tronie holenderskim zasiadł mężczyzna – pierwszy Dzień Króla od ponad 100 lat? No jak można tego nie zobaczyć 🙂

Trzeba przyznać, że Holendrzy potrafią się bawić. W pomarańczowych barwach kraj zatonął już dobre dwa tygodnie wcześniej. W sklepach pojawiły się specjalne działy z pomarańczowymi gadżetami – korale, boa, korony, koszulki to najbardziej chodliwy towar przed 30 kwietnia. Dzień Królowej był zawsze atrakcyjną imprezą dla turystów. Tysiące ludzi przyjeżdża do Amsterdamu i dołącza do wspólnego świętowania.

dzienkrolowej

Transport do i w Amsterdamie

My postanowiliśmy wybrać się do Amsterdamu dzień wcześniej. Tego dnia w stolicy znajdziemy najwięcej imprez zarówno w klubach jak i na świeżym powietrzu. Amsterdam jest niewielkim miastem a wszystkie punkty warte odwiedzenia znajdują się kilka minut spacerem od siebie. Odradzam przyjazd do Amsterdamu samochodem (zwłaszcza kiedy mamy większe imprezy) – za parkingi można zapłacić nawet 5 euro za godzinę (i w górę). Poza tym jazda samochodem wśród masy rowerzystów, którzy przywykli do tego, że zawsze mają pierwszeństwo może nastręczyć sporo nerwów niewprawionemu kierowcy.

Jeżeli nocleg znaleźliśmy poza miastem najwygodniej wybrać pociąg, autobus lub metro/tramwaje. Warto sprawdzić wcześniej z jakich przystanków i w jakich godzinach odjeżdżają wcześniej wymienione -w ciągu roku rozkład jazdy jest raczej niezmienny, wyjątkiem są wszelkiego rodzaju imprezy. W Dzień Króla na przykład wjazd samochodem do Amsterdamu był prawie niemożliwy a autobusy zatrzymywały się już na przedmieściach.

Jeśli nie lubimy za dużo chodzić miasto dysponuje szeregiem wypożyczalni rowerów. My byliśmy sprytni i rowerem przyjechaliśmy do Amsterdamu. W Holandii rowerówki są właściwie wszędzie, więc przejechanie 25 kilometrów obyło się bez niespodzianek, nie byliśmy też zależni od godzin jazdy autobusów. Oczywiście wątpliwej wygody był powrót w godzinach nocnych ale jak wspomniałam – Rowerówki ból tyłka spowodowanego siodełkiem nam wynagrodziły ; ) Warto też przygotować się na jazdę po samym Amsterdamie – zwróćcie uwagę przede wszystkim na taksówkarzy, którzy strąbią Was przy najbliższej okazji.

dzienkrolowej2

Noclegi

To jeden z tych punktów, których nie znam z praktycznego punktu widzenia. Mając nocleg niedaleko Amsterdamu nigdy nie musiałam szukać czegoś na własną rękę. Miasto jednak dysponuję sporą bazą noclegową – hostele i hotele zarezerwowane dużo wcześniej pozwolą na zaoszczędzenie kilku groszy. Jeżeli wybieramy się do miasta cieplejszą porą możemy także wybrać camping. Dobrze wyposażone pola znajdziemy na obrzeżach miasta.

Jedzenie

W centrum dostaniemy właściwie wszystko. Obowiązkowo trzeba skosztować holenderskich (a właściwie belgijskich) frytek z majonezem siedząc nad kanałem (od kiedy je skosztowałam nie jem już frytek z keczupem). Popularny jest też falafel i turkishe pizza (lepsza wersja kebaba w cienkim cieście), które dostaniemy w co drugiej tureckiej knajpce lub budce. Niebawem pokuszę się o krótki przegląd fajnych miejsc w Amsterdamie i okolicach.

Imprezy

Jeżeli wybieramy się na Dzień Króla nie musimy szczególnie planować naszej imprezy. Impreza jest właściwie wszędzie. W knajpach, klubach, na ulicach. Ludzie tańczą, piją i palą gdzie się da. Jest w związku z tym duży bałagan dookoła ale ma to też swój niepowtarzalny klimat. Zawsze coś organizowane jest na Leidseplein i pobliskich placach. Sporo scen montowanych jest też przy skrzyżowaniach kanałów lub w wąskich uliczkach.

Posiadacze łodzi i kutrów organizują własne imprezy na wodzie. Muzykę słychać dosłownie wszędzie, tak samo wszędzie leje się piwo : )

dzienkrola

Czy warto?

Warto jeśli jedziemy większą grupą, lubimy hałas i tłok. Jeśli nie, całość obejrzeć można w telewizji a Amsterdam zwiedzić po prostu zwykłego dnia. My pochodziliśmy wieczór wcześniej po Amsterdamie kilka dobrych godzin. Koronację sobie odpuściliśmy 🙂 Wybraliśmy się za to do pobliskiego miasteczka na coroczne targowisko – Dzień Królowej/Króla jest bowiem dniem kiedy każdy może postawić na ulicy stołek i stworzyć swój własny stragan. Sprzedaż tego dnia zwolniona jest z podatku dlatego jeśli lubimy pchli targ z pewnością znajdziemy coś dla siebie.

zdjęcie główne pochodzi ze strony: http://www.flickr.com/photos/grrrl/137838863/sizes/l/in/photostream/