Powiem szczerze, że próbowałam już kilku faszerowanych warzyw, papryki, bakłażana, cukinii, ziemniaków, ale pomidory jakoś wykluczałam, ze względu na ich delikatną budowę. Tymczasem okazuje się, że moje obawy były zupełnie niesłuszne i pomidory nadają się idealnie do faszerowania!

Dzisiaj szybki przepis na mięsną wersję farszu do pomidorów. Farszu wystarczy na nawet kilkanaście porcji – zależne jest to w dużej mierze od wielkości pomidora. Farsz można również wykorzystać do innych faszerowanych warzy.

Faszerowane pieczone pomidory

kilkanaście sztuk

Potrzebujemy:
500 g mięsa mielonego
około szklanki ryżu
mała cukinia
duża cebula lub dwie mniejsze
ząbek czosnku
szklanka bulionu (może być rozpuszczona kostka rosołowa)
100 ml białego, wytrawnego wina
sól, pieprz, ostra papryka
oliwa do posmarowania pomidorów
można dodać również 3-4 suszone podgrzybki
opcjonalnie łyżeczka oleju

Przydadzą się również: głębsza patelnia, naczynie do pieczenia (lub blaszka wyłożona papierem do pieczenia lub ruszt)

Na rozgrzaną patelnię wrzucam mielone mięso. W zależności od tego jak bardzo jest tłuste, możemy smażyć bez dodatkowego oleju, tłuszcz powinien wytopić się z mięsa. Warto jednak obserwować co dzieje się na patelni i jeśli okaże się, że mięso zamiast się smażyć, przypala się, dodajmy odrobinę oleju 🙂 DO mięsa można dodać pokrojoną w małą kostkę cukinię. Całość powinna smażyć się około 15-20 minut.

W międzyczasie myję pomidory i odkrajam górną część. Nożykiem wycinam nasionka uważając by nie przebić delikatnej skórki. Nasiona i sok można zostawić i dorzucić później do farszu. Przesuszone pomidory smaruję oliwą dookoła (wystarczy posmarować dłonie oliwą i wymacać dobrze pomidory :)). Układam je obok siebie w naczyniu żaroodpornym. Jeśli nie mamy foremki ani żaroodpornego naczynia, możemy zastąpić je rusztem lub blachą z papierem do pieczenia. Z rusztem trzeba jednak mieć na uwadze, że może się zdarzyć, że pomidor pęknie i zawartość znajdzie się na dnie piekarnika, ot ryzyko.

Po podsmażeniu mięsa i cukinii przerzucam je do jakiejś miseczki i odkładam na bok. Na patelnię wrzucam posiekaną cebulę i pod koniec jej zarumieniania dodaję czosnek. Po chwili wrzucam ryż na patelnię i cały czas mieszając pilnuję aby nic się nie przypaliło. Po około minucie (nie musicie stać z zegarkiem w ręku) wlewam do całości wino i od czasu do czasu mieszając czekam aż prawie całkowicie odparuje. W tym momencie wrzucamy także pokruszone, suszone grzybki jeśli je lubimy. Można ten krok spokojnie ominąć.

Kiedy wino odparuje wlewam na patelnię bulion, po trochu, bo w zależności od rodzaju ryżu, ten ugotuje się szybciej lub wolniej. Lepiej zatem dolewać niż skończyć z przegotowaną pluchą na patelni, którą trzeba będzie odcedzać 🙂 Jeśli bulionu zabraknie do idealnej miękkości, wystarczy dolewać po trochu wody.

Kiedy ryż będzie prawie gotowy, dorzucamy na patelnię mięso i cukinię (i sok oraz nasiona pomidora). Dodaję przyprawy i mieszam, podgrzewając mięso. Używając kostki rosołowej należy pamiętać, że ta zawiera w sobie już spore ilości soli – lepiej nie przesolić całości, więc doprawiając danie, zawsze po trochu smakujemu! Piekarnik ustawiam na 180 stopni.

Piekłam je około pół godziny, wszystko zależy od pomidorów, na ile twardą mają skórę i jak szybko poddadzą się obróbce.

A jeśli nie chce Wam się czekać na pieczenie… farsz możecie zjeść zagryzając surowym pomidorem 😉