To taka klasyka babcinych obiadów – kotlety mielone, najlepiej podane z mizerią albo gotowaną marchewką i ziemniakami. Postanowiłam przygotować kilka takich wpisów z klasykami ze względu na… zbliżający się rok akademicki. Przyjeżdżając na studia do Warszawy miałam dwie lewe ręce do gotowania i przez pierwsze tygodnie samodzielnego mieszkania żywiłam się na zmianę ryżem z kurczakiem, mrożoną pizzą i spaghetti bolognese. Brrr 😀

Tymczasem taki zwyczajny, domowy obiad nie wymaga od gotującego żadnych wyjątkowych umiejętności, jest stosunkowo tani i szybki w przygotowaniu. Najwięcej czasu zajmie bowiem smażenie kotletów (a w tym pomoże po prostu duża patelnia).

Kotlety w mojej wersji są dość delikatne więc trzeba uważać przy przewracaniu. Opcjonalne jest też dodanie musztardy ale warto spróbować – to ciekawy dodatek.

Kotlety mielone

10-12 kotletów

Potrzebujemy:
500 g mięsa mielonego (wieprzowina)
czerstwa bułka
mała cebula
jajko
2 łyżeczki musztardy
pieprz, sól
oleju do smażenia (2-3 łyżki)

Przygotowanie:
Czerstwa bułkę zalewamy wodą (tak do połowy wysokości), czekamy aż zrobi się całkiem miękka (zacznie się rozpadać) i wylewamy wodę. Ważne jest żeby dobrze wycisnąć nadmiar wody z masy!

Mięso, bułkę, jajko, musztardę, posiekaną drobno cebulę i przyprawy mieszamy razem i formujemy dowolnej wielkości kotlety.

Kotlety wrzucamy na dobrze rozgrzany olej i smażymy po kilka minut z każdej strony.

12 porcji 1 porcja
Białko 65,7 g 5,4 g
Tłuszcze 176,6 g 14,7 g
Węglowodany 41,1 g 3,4 g
Energia 1980 kcal 159 kcal

mielone2