Gouda znane jest przede wszystkim ze swojego serowego targu (choć niejedynego w Holandii, popularny jest również ten w Alkmaar) i oczywiście sera. Mogę więc śmiało stwierdzić, że jeśli wybieracie się już do tego miejsca, to celujcie właśnie w czwartkowe poranki, kiedy organizowany jest targ.

Do Goudy wjechaliśmy tak po prostu, po drodze do Rotterdamu. Nie mieliśmy żadnego planu, w dodatku wiedzieliśmy, że w poniedziałek życie zamiera trochę w takich mniejszych miasteczkach (tu przydatna wskazówka – pamiętajcie planując wycieczki, że w poniedziałki część miejsc jest niedostępna do zwiedzania, np. niektóre muzea, bądź otwarte są w jakiś dziwnych godzinach, np. 16-18).

Szczerze powiedziawszy, gdybym miała mało czasu i miała zdecydować jakie miasta odwiedzić, to chyba nie polecałabym Goudy. Zdecydowanie bardziej warto podjechać do pobliskiego Delft, które jest jednym z moich ulubionych holenderskich miasteczek. Poniżej znajdziecie trochę fot, które udało mi się zrobić w czasie godzinnego spaceru po mieście.

gouda1

gouda2

gouda3

gouda4

gouda5

gouda6

gouda7

gouda8

gouda9

gouda-pion-730x1024-730x1024