To co się dzieje za oknem to jakiś koszmar. Zamiast siedzieć w kuchni i gotować zdecydowanie wolę rozpuszczać się leżąc na podłodze i wymyślając kolejne patenty na orzeźwiające napoje. Tym razem padło na arbuzową lemoniadę.

Mam taką teorię, że wszystko co arbuzowe smakuje dobrze, więc spokojnie możecie dodawać do niej swoje ulubione dodatki – truskawki, siekaną miętę itd.

Arbuzowa lemoniada

3-4 porcje

Potrzebne:
ćwiartka arbuza
pół szklanki pokruszone lodu na porcję
sok z połowy cytryny
cukier lub 2 łyżki soku z ananasa jeśli chcemy słodszą
woda gazowana

Przygotowanie:
Arbuza traktujemy blenderem przy okazji pozbywając się jak największej ilości pestek. Dodajemy sok z cytryny i cukier lub sok z ananasa . Wrzucamy go na chwilę do lodówki żeby się odrobinę ochłodził. Do szklanki wsypujemy lód, dodajemy arbuza i zalewamy całość wodą gazowaną – to ile damy wody zależy od tego czy wolimy napój o konsystencji zbliżonej do sorbetu czy po prostu mniej gęsty. Zwróćcie uwagę na to jak słodki jest arbuz, jeżeli nie jest zbyt dojrzały dodanie dużej ilości wody spowoduje, że całość straci sporo z arbuzowego smaku – a przecież nie o to chodzi ; )

A może mięta?

Jeżeli nie arbuz to mam w zanadrzu drugą, którą pokazałam ostatnio na kiczenowym facebooku – tu potrzebujemy tylko cytryny i mięty a całość właściwie robimy na oko 🙂