Od wczoraj jestem już w Holandii, ale wróćmy jeszcze na chwilę do Polski. Całkiem niedawno – dokładniej w czwartek, miałam okazję pogotować trochę słodkości dla ekipy Winiary. Nie byłabym oczywiście sobą gdybym czegoś mocno nie schrzaniła, więc tak, na mojej czarnej liście pojawiły się mini serniczki. No i przeklęte ptysie, które miały być moim deserem popisowym. Ciasto parzone nie chciało współpracować pierwszy raz i klapa z tego wyszła. Cóż…

Honor podobno uratowały muffiny i tartaletki. No to wrzucam Wam przepis na fajne muffiny. Te muffiny są po prostu dobre – mokre, słodko-kwaśne, z wyczuwalnym aromatem cytryny pięknie pachną w czasie pieczenia. Podane składniki są dla super małych foremek więc nie bójcie się podwoić składników (szybko znikają). Ja do wersji z białą czekoladą użyłam kwaśnych owoców – mogą to być jagody albo borówki. Te muffiny są mokre, owocowy sok rozpływa się po całości a biała czekolada tworzy chrupiącą skórkę na powierzchni deseru. Jeśli wolicie suche wypieki po prostu zmniejszcie ilość mokrych składników.

Takie muffiny można też dowolnie urozmaicać dodając różne składniki – olejki (waniliowy, rumowy, kokosowy), masło orzechowe, kakao).

Muffiny z owocami i białą czekoladą

zależnie od wielkości foremek, u mnie około 10 sztuk mniejszych muffinek

Potrzebujemy:
tabliczka białej czekolady (posiekana)
50 g cukru
1/2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia Winiary
150 g mąki
1/4 szklanki oleju
1/2 szklanki mleka
łyżeczka soku z cytryny, bądź kwasku cytrynowego/esencji
jajko
ok. 250 g jagód, malin lub borówek

Przygotowanie:
Piekarnik nastawiamy na 180 stopni. W jednej misce mieszany suche składniki – posiekaną czekoladę, cukier, sodę, proszek do pieczenia i mąkę. W drugiej misce mokre – olej, mleko, sok z cytryny i jajko. Następnie mieszamy razem mokre i suche składniki – szybko, do połączenia się składników, bez zbędnego wyrabiania – według muffinkowej zasady – im szybciej tym lepiej! 🙂

najlepsze muffiny na wiosne

Przygotowujemy foremki do muffinek. Jeśli mamy metalowe, warto wyłożyć je papierkami lub posmarować tłuszczem i podsypać tartą bułką. Będzie o wiele łatwiej wyciągnąć je z formy. Ja używam i polecam foremki silikonowe – wtedy masę wlewamy bezpośrednio do takiej formy i nie musimy się niczym przejmować.

Ciasto układamy na dwa sposoby, albo do foremek wrzucamy owoce i zalewamy je ciastem. Albo wlewamy ciasto i w nie upychamy owoce. Pamiętajmy żeby ciasto nie przekraczało więcej niż 3/4 wysokości foremki – muffiny sporo wyrosną.

Pieczemy około 20-30 minut. Przed wyjęciem z formy czekamy aż chwilę ostygną.

muffiny z owocami i biala czekolada