Uuuuwielbiamy pizzę. Na cienkim i na grubym, z masą dodatków albo tylko z jednym, na wynos czy w domu, ważne żeby była dobra. I tak jak z domowym chlebem, uwielbiam go jeść ale robić nie za bardzo. Jakoś nie mam cierpliwości do drożdżowych wypieków mimo, że tym razem ciasto dosłownie wypadało mi z miski.

Do pizzy zawsze robię delikatny sos pomidorowy. Używam do niego gotowego sosu pomidorowego (coś podobnego do koncentratu, można go dostać w kartonikach w Lidlu, nie ma w sobie przypraw) i dodaję oregano, bazylię, pieprz i trochę soli. Jeśli mam więcej czasu smażę świeże pomidory z dodatkiem odrobiny cebuli i wcześniej wymienionych przypraw. Taki sos ląduje pod dodatkami.

Jeżeli chodzi o dodatki możecie wybrać swoje ulubione – pieczarki, oliwki, rukolę, tuńczyka, szynkę, pepperoni, paprykę, mozarellę lub fetę. W przypadku tego przepisu wyjdzie nam około 6-8 małych pizzerinek, w zależności od tego jak duże uformujemy. Można z tego przepisu równie dobrze zrobić dwie duże.

Ciasto do pizzy

Potrzebne:
25 g świeżych drożdży
łyżeczka cukru
2 łyżeczki oliwy
1 łyżeczka soli
3 szklanki mąki pszennej
1-1,5 szklanki ciepłej wody (będziemy stopniowo dolewać)
0,5 szklanki mąki żytniej (można zastąpić pszenną jeśli nie mamy, łącznie około 500 g mąki powinno wyjść)

Przygotowanie:
1. Zaczynamy od drożdży. 25 g rozkruszamy w palcach i posypujemy łyżeczką cukru. Dolewamy do nich pół szklanki ciepłej wody. Ważne żeby woda nie była zimna ani za gorąca (jeśli zalejemy drożdże wrzątkiem nie będą chciały rosnąć). Odstawiamy na 15 minut w jakieś ciepłe miejsce.

2. Wymieszane mąki (lub po prostu jedną pszenną) wysypujemy na blat/stolnicę lub po prostu wrzucamy do miski. Robimy w mące dołek i wlewamy do niego drożdżowy rozczyn, oliwę i łyżeczkę soli oraz kolejne pół szklanki wody. Wyrabiamy ręką. Jeśli wody jest za mało, stopniowo jej dolewamy. Wyrabiamy porządnie (im dłużej tym lepiej). Cały pic polega na tym żeby wtłoczyć do ciasta jak najwięcej powietrza.

3. Ciasto powinno być sprężyste, nie za bardzo klejące. Powinno dać się ulepić w kulkę. Może okazać się, że będzie trzeba dosypać trochę mąki albo odwrotnie, będzie zbyt suche i trzeba będzie dolać trochę wody.

4. Ulepioną kulkę wkładamy do miski (wysokiej) i przykrywamy ściereczką lub kawałkiem materiału i zostawiamy do podwojenia objętości (1-2 godzin). Po tym czasie dzielimy ciasto na kilka kawałków i rozgniatamy na placek nie grubszy niż 1 cm.

5. Ciasto wykładamy na papier do pieczenia, smarujemy sosem pomidorowym i dodajemy ulubione dodatki. Najlepiej nie przesadzić z ilością i pamiętać, że niektóre z nich mogą puścić trochę sok, przez co pizza zrobi się na środku miękka. Dodatki takie jak pomidory, cukinia, bakłażan najlepiej wcześniej podsmażyć kilka minut na rozgrzanym oleju i dopiero układać na pizzy.

6. Pieczemy w możliwie najwyższej temperaturze, u mnie to było marne 220 stopni ale spokojnie dało radę. Pieczemy około 15 minut, obserwując by ciasta po prostu nie przypalić.