Uuuaaa, dawno mnie tu nie było. Nie żebym poczuła jakoś specjalnie wakacje, czy coś… No ale tak. Wakacje. Dla jednych się właśnie kończą, innym został jeszcze miesiąc, jeszcze inni w ogóle ich nie mieli. Dzisiejszy wpis to ukłon w stronę tej drugiej grupy, studenckiej braci, do której jeszcze niedawno należałam.

Wyjeżdżając z rodzinnego domu nie potrafiłam gotować. Tak totalnie. Jeśli znacie kogoś, kto wybitnie nie potrafi gotować, to ja byłam jeszcze gorsza. Do tego stopnia, że śmiałam się, że przypalę nawet wodę na herbatę. Zdarzało mi się pomagać w kuchni, ale bądźmy szczerzy, największy wkład miałam w krojenie warzyw na sałatkę i oblizywanie miski po cieście (kto tak robi(ł) ręka w górę!). Co ciekawe, o tym jakże smutnym fakcie Rodzicielka zdała sobie sprawę dość późno, bo jakiś dzień przed moim wyjazdem. I oczywiście postanowiła bardzo szybko nadrobić braki w mej kuchennej edukacji. Padło na spaghetti.

Robiąc porządki w fotograficznych folderach natknęłam się na zdjęcia tego dania, kiedy przygotowywałam je babci będąc niedawno w Holandii. I aż sama się sobie dziwię, że przepis ten nigdy do tej pory na bloga nie trafił. Cóż, trafia więc dzisiaj – kto wie, może pomoże jakiemuś studentowi 😉

makaron bolognese

Spaghetti z sosem Marinara i klopsikami

2 porcje

Potrzebujemy:
porcja makaronu (polecam razowy)
pomidory w puszce
sól, pieprz, oregano, bazylia (świeża lub suszona)
parmezan
8-10 mini klopsików z kotlety mielone lub pulpeciki z wieprzowiny przepisu
2 ząbki czosnku
pół cebuli
+ łyżeczka oliwy do podsmażenia cebuli

Przygotowanie: Cebulę i czosnek siekamy na drobne kawałki. Na patelni rozgrzewamy oliwę i przerzucamy na nią cebulę i czosnek. Mieszamy co jakiś czas pilnując by się nie przypaliły. Po chwili dodajemy klopsiki i pozwalamy by się podgrzały. W międzyczasie wstawiamy makaron (do wrzącej, osolonej wody).

W osobnym naczyniu (misce bądź dużym kubku) mieszamy pomidory z solą, pieprzem i suszonymi ziołami (świeżą bazylię dodaję dopiero na talerzu). Doprawiając cały czas smakujemy sosu, nie bójcie się dodać więcej oregano i pieprzu : )

Pomidory dolewamy do klopsików na patelni i pozwalamy by trochę wody odparowało. Sos zrobi się trochę gęściejszy, pilnujemy by się nie przypalił. Ugotowany makaron odcedzamy i dorzucamy na patelnię. Mieszamy dokładnie z sosem i klopsikami i… wykładamy na talerze.

Świeżą bazylię siekam lub rwę w rękach na kawałki i posypuję makaron. Na koniec ścieram nad każdą porcją sporą ilość parmezanu. Gotowe!

Ile kalorii ma spaghetti?

cała porcja jedna porcja
Białko 75,4 g 37,7 g
Tłuszcze 40,8 g 20,4 g
Węglowodany 85,4 g 42,7 g
Energia 866 kcal 433 kcal