Dzisiaj szybko. Przepis na jeden z najlepszych tortów jaki jadłam. Szkoda, że zmarnował się leżąc w lodówce. Przepis zaczerpnięty z bloga www.mojewypieki.com. Do swojej wersji dodałam bitą śmietaną (nie wyszło mi tyle kremu ile oczekiwałam więc może lepiej zwiększyć porcję?) i ozdobiłam świeżymi malinami.

Tort makowy z kremem z białej czekolady i bitą śmietaną

Makowe blaty:
5 jajek
15 dag cukru pudru
2 łyżki mielonych migdałów
12 dag mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 płaska łyżka proszku do pieczenia
20 dag maku (suchego, nie trzeba mielić)

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając stopniowo cukier puder, następnie żółtka. Migdały wymieszać z mąkami, proszkiem do pieczenia i makiem. Powoli połączyć z masą jajeczną, wymieszać delikatnie.

Tortownicę o średnicy 23 cm wysmarować masłem, wysypać bułką tartą, wlać do niej ciasto. Piec w temperaturze 180ºC przez około 45 minut, do tzw. suchego patyczka. Wystudzić, przekroić wzdłuż dwa razy.

Użyłam większej blachy więc przekroiłam go tylko na pół 🙂

Składniki na poncz do nasączenia blatów
pół szklanki wody
3 łyżki rumu

Składniki na masę:
30 dag białej czekolady
400 ml śmietany kremówki

+ bita śmietana i maliny do przystrojenia

Zrobić poncz: zimną, przegotowaną wodę wymieszać z rumem, odstawić.

Czekoladę przeznaczoną na krem rozpuścić w kąpieli wodnej, wystudzić. Śmietanę kremówkę ubić na sztywno. Powoli wlewać ochłodzoną białą czekoladę, dalej ubijać.

Na tortownicy ułożyć pierwszy blat, nasączyć ponczem. Na blacie rozsmarować 1/3 kremu. Przykryć drugim blatem, nasączyć ponczem, posmarować kolejną 1/3 kremu. Przykryć ostatnim blatem, nasączyć ponczem, udekorować kremem boki i wierzch tortu. Schłodzić. Dowolnie udekorować. Tort można przygotować dzień wcześniej.

Niestety mój krem nie wyszedł taki jaki powinien, w dodatku wydaje mi się, że jest go zdecydowanie za mało w stosunku do ciasta więc jeśli się na niego decydujecie zróbcie podwójną porcję – wtedy wystarczy też na boki i wierzch. Mój krem dałam tylko do środka i dałam do schłodzenia na całą noc. Rano posmarowałam środek i wierzch bitą śmietaną. Nie wierzchu ułożyłam maliny. Na początku trochę się bałam, że wyjdzie za słodki ale jest w sam raz. Pamiętajcie też o namoczeniu ponczem blatów, jeśli tego nie zrobicie będą zdecydowanie zbyt suche (to jednak ciasto na bazie maku).

Tort jest bardzo dobry ale pamiętajcie, że z bitą śmietaną nie może postać za długo – chyba, że użyjecie fixa lub żelatyny.